wtorek, 11 stycznia 2011

Niedzielny obiad

Jak na niedzielny obiad przystało MałaW dostała do eksploracji nóżkę z kurczaka. Generalnie zgodnie z ideą BLW powinna dostawać to co my, ale... właśnie, zawsze jest jakieś 'ale'... Tak więc to co jemy my, z tymże jedzenie musi mieć odpowiedni kształt a podczas jego gotowania należy zrezygnować z dodawania soli i cukru. Ponoć dostosowanie kuchni do potrzeb dziecka wyjdzie i nam na zdrowie :) Muszę przyznać, że ostatnio faktycznie zaczęłam używać dużo mniej soli i bardzo rzadko dosalam na talerzu.

Wracając do niedzielnego kurczaka, to faktycznie upiekłam go bez soli przyprawiając obficie papryką i granulowanym czosnkiem i o dziwo dało się zjeść, nawet powiem więcej - było bardzo smaczne :) Co do odpowiedniego kształtu, to akurat nóżka z kurczaka nadaje się znakomicie, trzeba jedynie usunąć skórkę i małą kostkę. Pozostaje jeszcze jedna kwestia - temperatura. Nie poda się przecież dziecku gorącego udka prosto z piekarnika, ale przecież mamy jeść razem - jak to pogodzić? Wyczytałam patent, który się naprawdę sprawdza. Jedzenie dla bobasa należy kłaść na talerzy uprzednio schłodzonym w lodówce - i to działa :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz